30 sierpnia, 2006
Służba zdrow(i)a
Napisane w: Ogólne, Zapiski niecodzienne (0) Otagowane: dentysta, próchnica, stomatolog, zdrowie, ząb,
Byłem wczoraj (dzisiaj zresztą też) w Instytucie Stomatologii, mniej więcej wiadomo po co. I co się okazało? Do fotela podeszła niewiele starsza ode mnie studentka i zaczęła swą powinność. Na razie nic szczególnego.. Ale kiedy zaczęła ze mną rozmawiać (jeśli można tak powiedzieć, bo ja mogłem tylko kiwać głową w ograniczonym zakresie i wydawać niezidentyfikowane dźwięki), zrozumiałem, że to nie zwykła (sic!) wizyta. Zgadywała, czym się zajmuję, gdzie studiuję i miała nawet dobrą (zapewne kobiecą) intuicję. A do tego za każdym razem, zbliżając wszystkie te wiertła do moich zębów, szczerze się uśmiechała.
I kto tu mówi o pogarszającym się stanie służby zdrowia? Kiedyś wizyta u dentysty była dla mnie katorgą, a teraz... chyba przestanę myć zęby:) Poprawa jest wyraźnie widoczna ;P
1 | RPM
30 sierpnia 2006, 22:04:53
Nie ma śmiacia ;) Mnie pewna Pani Dentystka wyleczyła ze strachu - dzięki swojemu podejściu do pacjenta.