Nieznany:
czesc , jesteś może z Czechowa?
nikakoj:
czesc, z Czechowa nie
ale mieszkam blisko
Nieznany:
a byles nad bialka w wakacje w "sloneczku"?
nikakoj:
nie nie
to na pewno nie ja
Nieznany:
no nie, trudno
sorki pa
nikakoj:
pa
ciekawe co to za historia
Nieznany:
no
nikakoj:
i dlaczego byłem 'podejrzany'
Nieznany:
przemek czechow
tyle wiem
nikakoj:
no to imię się zgadza
...
Nieznany:
do wszystkich napisalam przemkow z lublina moze znajde
...
moze doceni moje poswiecenie
nikakoj:
hehe
można było od razu zatroszczyć się o jakiś kontakt
ten Przemek był taki niedomyślny
Nieznany:
no chyba tak
no w sumie to ja po prostu pijana bylam i nie wiem czemu ale mu nie
dalam
nikakoj:
oczywiście chodzi o nr tel.?
Nieznany:
hahahha
Są dni kiedy się śmieję, są kiedy jest mi smutno
Fortuna bywa miłą, lecz bywa też okrutną
Czasami deszcz mnie zmoczy, czasami słońce spali
A co mnie spotka jutro? - o tym nie myślę wcale ...
TERAZ JUŻ WIEM JAK NIE CZYNIĆ DOBRA ZŁEM
TERAZ JUŻ WIEM JAK DOBRA NIE CZYNIĆ ZŁEM
TERAZ JUŻ WIEM JAK NIE CZYNIĆ DOBRA ZŁEM
TERAZ JUŻ WIEM ...
Są dni, gdy świeci słońce - Są, gdy nie widać nieba
Czasami czegoś chcę, czasem nic mi nie trzeba
Bo w życiu bywa różnie - raz lepiej, a raz gorzej
Tak trudno jest przewidzieć, co się wydarzyć może ...
TERAZ JUŻ WIEM JAK NIE CZYNIĆ DOBRA ZŁEM ...
Kto szuka ten nie błądzi - tak teraz o tym myślę
Są kłamstwa i półprawdy, są prawdy oczywiste
A prawda bywa gorzka, lecz może być i słodka
Chwilami chcę być sam, a potem kogoś spotkać ...
TERAZ JUŻ WIEM JAK NIE CZYNIĆ DOBRA ZŁEM ...
Farben Lehre

Bardzo mizernie jak na comiesięczne 55 PLN :\
Przypomniała mi się wypowiedź Religi (jeszcze zanim zaczął być
politykiem pełną parą) o swej nadziei, że stosunkowo niedługo
technika i medycyna osiągną poziom, dzięki któremu nieśmiertelność
stanie się faktem.
Czytaj dalej »
Dzisiaj wzięło mnie na egzystencjalne rozważania. I tak sobie
wydumałem, że życie przypomina scenę z filmów sensacyjnych -
jesteśmy zamknięci w pomieszczeniu, gdzie jest bomba zegarowa. Czas
upływa, zegar tyka, a my głowimy się jak to gó*** wyłączyć. Wiemy,
że czasu coraz mniej, a kolejne koncepcje upadają... Bo nie
jesteśmy MacGyverami.
Jak w życiu - miotamy się poszukując prawdy i sensu, a i tak
kończy się na tym, że zostawiamy bombę w świętym spokoju, siadamy w
kącie i zaczynamy rozwiązywać krzyżówki, mając w poważaniu
zbliżający się wybuch.
I to jest chyba optymalne wyjście z tej kryzysowej
sytuacji:\