14 września, 2006
'Egzystencjalny paw'
Napisane w: Zapiski niecodzienne (0) Otagowane: egzystencja, śmierć, życie,
Dzisiaj wzięło mnie na egzystencjalne rozważania. I tak sobie wydumałem, że życie przypomina scenę z filmów sensacyjnych - jesteśmy zamknięci w pomieszczeniu, gdzie jest bomba zegarowa. Czas upływa, zegar tyka, a my głowimy się jak to gó*** wyłączyć. Wiemy, że czasu coraz mniej, a kolejne koncepcje upadają... Bo nie jesteśmy MacGyverami.
Jak w życiu - miotamy się poszukując prawdy i sensu, a i tak kończy się na tym, że zostawiamy bombę w świętym spokoju, siadamy w kącie i zaczynamy rozwiązywać krzyżówki, mając w poważaniu zbliżający się wybuch.
I to jest chyba optymalne wyjście z tej kryzysowej sytuacji:\
1 | me.
14 września 2006, 21:50:20
Zdecydowanie krzyżówki zamieniłbym na coś znacznie przyjemniejszego :P